Site icon Raczkująca Mama

” Co ona robi, że tak wygląda”, czyli 20 rytuałów dla zdrowego ciała i ducha

Na instagramie często dostaję zapytania o to co robię, że tak wygląda i czy mogłabym udzielić jakiś wskazówek. Zawsze chodzi o figurę, włosy, cerę etc… Nie lubię tych pytań. Szczupłe nogi i gęste włosy zawdzięczam genom. A stanu mojej cery tylko na podstawie zdjęcia radzę nie określać. Poza tym nie zapominajmy o FaceTune, FaceApp i innych wynalazkach. Szlag mnie trafia jak widzę relacje influencerek, które twierdzą, że poranny masaż twarzy kostkami lodu wygładza im zmarszczki na czole. Bitch, please.

Sama się w pewnym momencie złapałam, że pytałam ekranu mojego telefonu: „co one robią, że tak wyglądają? Dlaczego ja nie jestem jak one? Jakim cudem ona ma taki płaski brzuch?”. Brzmi to dla Ciebie niewiarygodnie? To powiem Ci jedno. Nawet jak byłam w swojej najlepszej formie, moja skóra była napięta, mięśnie wyrzeźbione, a włosy lśniące, ale nie byłam w zgodzie ze sobą, to widząc się przypadkiem w lustrze mijanym na ulicy nerwowo się poprawiam, zwracam uwagę na to co jest ze mną nie tak, co mogę poprawić, jak ukryć to i tamto. Byłam swoim najgorszym krytykiem, sama się ciągnęłam w dół. ” Jak mogłaś tak wyjść z domu, Izaaaa?!”

Raz byłam boginią Wenus, raz myszą kościelną. Moja samoakceptacja była gdzieś na poziomie 4 z 10.

Teraz też mi się to zdarza, ale bardzo rzadko. I dziękuję bardzo, do tamtego stanu już nie wracam.

Oczywiście, że dbam o swój zewnętrzny wygląd. Chce mieć zadbane włosy, gładką cerę, ładnie się ubierać. Miewam różne dni, takie kiedy pozwalam sobie na nieumyte włosy, czy poplamiony dres, mam też takie kiedy nie wyjdę z domu ” nieogarnięta”. Ale nie przeszkadza mi to, nie karcę się za to. Pełen relaks. Komuś przeszkadza odpryśnięty lakier na moich paznokciach? Jego sprawa!

Wracając, więc do tytułowego pytania, które tak bardzo mnie irytuje ” co ona robi, że tak wygląda” to najbardziej boli mnie to, że dziewczyny zapominają o jednej najważniejszej sprawie – czym jest prawdziwie piękno i skąd się w nas bierze.

Szczerze wierzę w to, że nasze prawdziwe piękno wychodzi z wnętrza. Z tego jak się czujesz, czym emanujesz, jakie emocje sobą wyrażasz.

Możesz być gruba, chuda, mieć pryszcze, albo cudowne oczy…. nie ma to żadnego znaczenia. Jeżeli od środka zjada cię złość, ból, brak samoakceptacji, brak miłości, brak szacunku zawsze będziesz się czuć źle w swojej skórze, niezależnie od tego jak wyglądasz.

Dlatego najważniejsza dla mnie jest praca od środka. W pierwszej kolejności nad samoakceptacją i czułością wobec siebie ( sprawdź wpis o samokaceptacji). W drugiej kolejności jest to praca nad harmonią pomiędzy ciałem, a duchem, której chciałam się dziś bardziej przyjrzeć.

Inteligencja zdrowotna to dla mnie naturalne ( na szczęście) i świadomie uczestniczenie w zmianach jakie zachodzą w moim ciele, dbanie o nie i poszerzanie własnej wiedzy odnośnie technik i sposobów pielęgnowania go jeszcze lepiej. Zawsze pamiętam o tym, by go słuchać, reagować na jego wołanie o pomoc, czyli przeróżne symptomy czy dolegliwości.

Chcesz wskazówki jak lepiej wyglądać? Proszę bardzo, ale pracę zaczynamy od podstaw! Poniżej dzielę się swoimi codziennymi rytuałami, które wypracowałam na przestrzeni lat. Oczywiście każdy ma inne potrzeby, jednak wierzę, że znajdziesz tu coś dla siebie.

Poranne rytuały

W sypialni:

W kuchni:

Na mieście:

Wieczorne rytuały:

  1. Sekret, Rhonda Byrne
  2. Miłość, Agnieszki Maciąg,
  3. Przekraczanie poziomów świadomości Davida Hawkinsa,
  4. Potęga teraźniejszości Eckharta Tolle
  5. Obudź w sobie olbrzyma, Anthony Robbins
  6. Potęga podświadomości, Joseph Murphy
  7. Integralna teoria wszystkiego, Ken Wilber
  8. Radykalne wybaczanie, Colin C. Tipping

Cotygodniowe rytuały:

– masaż i peeling całego ciała

Coroczne rytuały:

Oczywiście często jest tak, że kilka punktów z listy ominę, bo mam gorszy dzień, bo nie mam wystarczająco dużo czasu, lub jestem w intensywnej podróży. Bywało i tak, że podczas wakacji na miesiąc zupełnie wypadłam ze swojej rutyny. To jest normalne i nie ma się czym przejmować. Jestem tego zdania, że w życiu trzeba mieć balans. Jeżeli Twoje ciało odmawia posłuszeństwa, to daje ci znak, że potrzebuje odpoczynku. Oczywiście samodyscyplina jest kluczowa przy zdrowym trybie życia, ale nigdy nie daje sobie popaść w ekstremum. Jak mam ochotę jeden dzień leżeć w łóżku i jeść słodycze to nie robię sobie z tego powodu wyrzutów sumienia. Własne ciało należy szanować i pielęgnować z największą troskliwością i czułością. Akceptować i dawać mu to co najlepsze, przede wszystkim mnóstwo miłości.

Tego wam życzę, love yourself <3

38 BADASS AFFIRMATIONS THAT WILL FUEL YOUR COMPETITIVE SPIRIT

1) I am a fucking machine.
2) I am a fucking monster.
3) I am King Kong.
4) I am a nasty motherfucker.
5) I am a competitor.
6) No one can outwork me.
7) I am made of IRON.
8) My soul is made of steel.
9) I will get one more.
10) I am unstoppable.
11) I am going to get what I want.
12) I got this.
13) I will not give up.
14) If I do the bare minimum, I did something wrong.
15) I conquer goals.
16) I destroy limits.
17) They don’t want none of this.
18) I’m a bad motherfucker.
19) I am a beast.
20) I am strong.
21) I am a fucking animal.
22) No one does what I do.
23) I am fearless.
24) No one can beat me.
25) I am a grown ass MOM.
26) I will handle it.
27) I am a fucking workhorse.
28) I got heart.
29) I am in control.
30) I will find a way.
31) I live for this.
32) I am not done yet.
33) I will make it happen.
34) I got ice in my veins.
35) I’m the top dawg.
36) I am destined to become a somebody.
37) I am going to make it.
38) This is my time.

Exit mobile version